Najlepsiejsze wpisy, strona 19 - NotFunny.pl 

Ile na stronę: 10 20 50 100

#56+ (19) - 29 czerwca 2010, 23:13
Co to jest? Ma 2 nogi i krwawi?
Pół psa
~nightstalk3rpl
#88+ (19) - 12 lipca 2010, 17:46
Facet przychodzi do sklepu po zakupy.
- Poproszę papier toaletowy.
- Jaki kolor?
- Biały, odcień sam sobie walnę.
~theygent
#114+ (19) - 26 lipca 2010, 11:18
Po skończonym egzaminie profesor wpisał do indeksu studenta tylko jedno słowo ? "Debil".
Ten przeczytał, popatrzył na profesora i mówi:
- Ależ pan roztargniony, miał pan wpisać ocenę, a Pan się podpisał!
~Adam89
#202+ (19) - 22 sierpnia 2010, 19:00
Młoda i atrakcyjna lekarz bada sędziwego dziadka. Po kilku chwilach badania orzeka:
- Musi pan przestać się onanizować.
- Dlaczego?!
- Bo próbuję Pana przebadać...
~Grucha669
#312+ (19) - 11 paĹşdziernika 2010, 19:00
Wujek Adolf już od dobrych kilku lat usiłował znaleźć i zabić McGyvera. W końcu udało mu się zamknąć go w Auschwitz
- Ha! Mam cię skurwysynu! Teraz zamknę cię w komorze gazowej!
No i jak powiedział, tak zrobił i zamknął McGyvera w komorze gazowej. Mija kilka minut, Adolf oczywiście siedzi przed komorą na krzesełku i czeka. Słyszy jak ofiara puka w szybkę.
- Hej, Adolf! Tu coś się ulatnia!
- Tak ma być!
Mija kolejne kilka minut. I znów pukanie!
- Adolf!
- Czego?!
- Ja tu się zaraz uduszę!
- Tak ma być, siedź sobie siedź!
Mija kolejne kilka minut i cisza. 10 minut i dalej nic, po piętnastu minutach Hitler wstaje zadowolony, by otworzyć komorę i wyjąć martwe ciało. Ale zaraz! Znów słyszy pukanie!
- Adolf!
- Czego znowu, kurwa chcesz?!
- Naprawiłem!
#320+ (19) - 15 paĹşdziernika 2010, 20:47
Wchodzi zajączek do nory, wali pięścią w stół i krzyczy:
- Hańba!!!
Wchodzi drugi zajączek do nory, wali pięścią w stół i krzyczy:
- Hańba!!!
Wchodzi trzeci zajączek do nory, wali pięścią w stół i krzyczy:
- Hańba!!!
Zaniepokojona mama zajączków pyta:
- Co się stało? dlaczego hańba?
Na to zajączek odpowiada:
- Niedźwiedź ojcem dupę podtarł!
~Brotwer
#392+ (19) - 07 listopada 2010, 19:00
Pewnemu rolnikowi żona robiła niesamowicie dobre kanapki, kiedy szedł robić na pole. Kanapki ze świeżego chlebka, ze świeżutkim serkiem, wędlinką, sałatką i innymi bajerami. Rolnik pewnego razu poszedł robić w pole, kanapki zostawił na kamieniu jak zawsze... Po kilku godzinach pracy, zmęczony podchodzi do kamienia skon...sumować kanapki... a tu ich nie ma! Następnego dnia żona znowu zrobiła mu pyszne, jak zawsze, kanapeczki, rolnik poszedł robić w pole, aby po kilku godzinach pracy zauważyć, że znowu mu ktoś zawinął kanapeczki! Wkurwił się rolnik i postanowił, że następnego dnia będzie patrzył zaczajony za drzewem, kto podwędza mu kanapki. Jak pomyślał - tak zrobił. Zaczaił się i patrzy - a tu wielki orzeł nadlatuje i porywa jego drugie śniadanie! Rolnik biegnie za nim. Biegnie, patrzy, że orzeł leci do lasu - rolnik za nim! Orzeł siada między drzewami, odpakowuje kanapki, wyciąga z nich zawartość, wyrzuca wędlinę, ser, sałatę i inne dodatki, bierze dwie kromki chleba i smarując się masłem pod skrzydłami woła:
- O kurwa! Jaki ja jestem pojebany!
#404+ (19) - [Źródło]11 listopada 2010, 14:00
Czym się różni ksiądz od złodzieja?

Złodziej nie rucha dzieci.
~Suut
#517+ (19) - 06 stycznia 2011, 5:00
Mama, tata i synek wybrali sie do cyrku. Gdy na arenie pojawil sie slon, tata poszedl kupic slodycze. Nagle chlopiec wstaje i wyciagajac reke, krzyczy:
- Mamo, mamo, co to jest?
Zaskoczona pytaniem mama odpowiada:
- To jest ogon słonia.
Syn jednak wykrzykuje dalej:
- Nie! Pod spodem.
Zakłopotana mama odpowiada:
- Tooo... nic takiego.
Wraca tata, ale zapomniał kopic napojów, wiec idzie po nie mama. Gdy tylko się oddaliła, synek wiesza się ojcu na ramieniu.
- Tato, tato, co to jest?
- To jest ogon, synu.
- Nie, pod spodem.
- To jest siusiak słonia.
Chłopiec chwile się zastanawia, po czym mówi:
- A mama powiedziała, ze to nic takiego.
Ojciec z duma rozpiera się na fotelu:
- No cóż, synku. Tatuś trochę mamusie rozpuścił.
#569+ (19) - 12 lutego 2011, 5:00
Zaczaił się wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszła, wilk
rzucił się na nią i zgwałcił. Spodobało mu się, to ją zgwałcił jeszcze raz,
i jeszcze raz. po kilku następnych razach pada wycieńczony obok Kapturka.
Czerwony Kapturek unosi się na łokciach i spokojnie pyta:
- Wilku, masz ty chociaż zaświadczenie, że nie jesteś chory na jakiegoś
syfa?
- Pewnie, że mam!
- No, to możesz je spokojnie podrzeć.
~Siema97