Ojciec czyta gazetę w salonie. Do salonu wchodzi jego sześcioletnia córeczka i płacze:
- Kochanie, coś się stało? - pyta ojciec.
- No bo tatusiu, podszedł do nas na placu zabaw taki pan...
- O matko córeczko - przestraszył się ojciec i odrzucił gazetę - chodź tutaj i wszystko mi dokładnie opowiedz.
- No bo ten pan kazał moim koleżankom pójść sobie...i one poszły...
- O matko boska kochanie, to nie jest Twoja wina, tylko opowiedz tatusiowi co się dokładnie stało...
- No bo tatusiu on wziął mnie za drzewo żeby nikt nas nie widział...
- Chryste, i co dalej córeczko?
- No i on pokazał mi swojego sisioka...
- Mój Boże, i co dalej?
- No i nic, poszedł sobie...
- I nic więcej nie zrobił? - spytał ojciec.
- Nic tatusiu.
A ojciec waląc konia krzyknął:
- To kurwa coś wymyśl!
~komornik797